Każdy z nas jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Takimi jesteśmy w spojrzeniu Boga, który „nie ma względu na osoby”. Każdy dla Niego jest tak samo ważny i kochany. Nieco inaczej przedstawia się sprawa ze strony człowieka. Nie potrafimy kochać z takim samym natężeniem. Każdy inaczej wyraża siebie. Owa różnorodność ukazuje bogactwo życia ludzkiego. W ostatnich dniach byliśmy świadkami kanonizacji Matki Teresy z Kalkuty. To niezwykła postać zwyczajnej kobiety, która potrafiła łączyć miłość do Boga z miłością do człowieka, zwłaszcza najbardziej bezbronnego i odrzuconego. Droga jej życia nie była łatwa. Nie raz przychodziło jej „wadzić” się z Bogiem i z ludźmi. Wszystko jednak, czego doświadczała, przyjmowała i czyniła z pokorą. Przede wszystkim chciała być właśnie matką – dobrą, troskliwą, wymagającą strażniczką życia, z sercem otwartym wobec każdego. Słusznie papież Franciszek powiedział, że trudno nam będzie nazywać ją „świętą”. Pozostanie przede wszystkim tym, kim była – Matką Teresą. Człowiekiem z peryferiów ratującym drugiego, zepchniętego na margines cywilizacji. Święty, to właśnie ktoś, kto był i pozostał sobą – Człowiekiem.
Nie miała łatwego życia. Borykała się z trudną codziennością. Stąd trosk i zmartwień jej nie brakowało. A miała ich wiele. Każdego dnia nową dawkę zapewniali porywczy mąż i niezbyt dobrze, oględnie rzecz ujmując, prowadzący się pierworodny syn. A jakże chciała by było inaczej, o to się codziennie modliła i nigdy nie straciła wiary w powodzenie swych błagań. W końcu zła karta się odwróciła, a efektem było nawrócenie zarówno męża, jak i syna – św. Augustyna, jednego z ojców i doktorów Kościoła. Tą kochającą matką i żoną był nie kto inny, jak św. Monika, której wspomnienie przypada 27 sierpnia, patronka kobiet i matek. W jej losie po trosze może odnaleźć się kobieta każdych czasów, również ta żyjąca dziś, w XXI wieku. Wszak kłopoty nie omijają nikogo, dzieci zawodzą jak świat światem, kłopotów rodzinno-małżeńskich nie brakuje, nawet w najlepszej rodzinie. Ważne, by nie tracić nadziei, ufać i wierzyć. I kochać nade wszystko.
Nowennę za dusze czyśćcowe można odprawiać w dowolnym czasie w celu uproszenia nieba dla nich oraz jakiejś łaski przez ich wstawiennictwo. Można ją odprawić po śmierci bliskiej nam osoby albo w rocznicę jej śmierci. Szczególnie zaleca się odprawienie nowenny przed liturgicznym wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych (2 listopada), wówczas rozpoczynamy ją 24 października.
Uroczystość Wszystkich Świętych zgromadziła na cmentarzu katedralnym w Sandomierzu wiernych, którzy wspólnie z biskupem sandomierskim Krzysztofem Nitkiewiczem modlili się podczas Mszy św. Był to czas pamięci o bliskich zmarłych, ale także przypomnienie, że życie człowieka nie kończy się wraz ze śmiercią, a każdy z nas jest powołany do świętości.
Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a wraz z nim Eucharystię koncelebrowali kapłani z sandomierskich parafii oraz seminarium. W modlitwie uczestniczyły również siostry zakonne, byli obecni diakoni oraz mieszkańcy Sandomierza i okolic, którzy przyszli na cmentarz, aby wspominać swoich bliskich i modlić się w ich intencji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.