Reklama

Niedziela Przemyska

W pętach pozoru

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ideę Wielkiego Postu można przybliżyć pewnymi słowami-kluczami: grzech, niewola, uzależnienie, nałóg. I tych słów w czasie tego szczególnego Wielkiego Postu, przeżywanego w roku jubileuszowym, będzie z pewnością wiele. Pod te ogólne pojęcia podkłada się jakieś konkretne dookreślenia – alkohol, papierosy, nieczystość, kłamstwo itp. Moja przygoda z Amosem doprowadziła do intelektualno-duchowych wysiłków znalezienia jednego słowa, w którym zawarłyby się wszystkie te określenia. Znalazłem takie słowo. Jest nim „pozór”. Amos został wysłany do Betel, aby uświadomić mieszkańcom Izraela właśnie ten grzech. Tamtejszy król zlikwidował kapłanów pochodzących z plemienia Lewiego i powołał innych z różnych pokoleń. W świątyni postawiono cielca i pozorowano kult Boży.

Każde zniewolenie ujawnia w pozorach. Ten jad niszczy mnie samego, ale jest także grzechem wobec bliźniego, którego, jakby to powiedział św. Paweł, wciągamy w pozorowanie. Warto o tym pomyśleć. Żeby to zobrazować, przytoczę wyznania ks. Duvala z książki „Dziecko i księżyc”. Rozpisał on Ewangelię na pięciolinię. Wiele koncertował, w końcu, wyczerpany, wpadł w sidła alkoholizmu. W tej książeczce opisuje zachowanie, które ostatecznie przekonało go, że musi z tym coś zrobić. Często pracował w nocy i wspomagał się piwem, winem. Puszki czy butelki zostawiał w koszu. Kiedy jednak zaczęło mu świtać, że coś jest nie tak, zmienił swoje zachowanie. Stworzył pozór. Każdej nocy wynosił nadmiar puszek czy butelek, pozostawiając na stole tylko jedną.

Każda forma zniewolenia ma przy sobie swój pozór. Spróbujmy się temu przyjrzeć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-02-25 09:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Antosiowe serce

Przed kilkunastu miesiącami pisałem o chorej na glejaka Ewie. Zbliżał się dzień Pierwszej Komunii św. jej córki Zuzi, która zapytana o prezent, odpowiedziała, że ma tylko jedno życzenie: żeby w dniu Komunii św.mamusia mogła samodzielnie zrobić dziesięć kroków. Pragnienie dziecięcego serca nie spełniło się. Choroba nie ustępowała, choć były dni lepsze i gorsze. 27 października tego roku Ewa postanowiła uchwycić się ręki Boga i przy Jego pomocy wyjść z tego padołu płaczu do miejsca, gdzie już nie ma cierpienia i łez. Dwa dni później odbył się pogrzeb. Na kilka minut przed zamknięciem trumny do kaplicy wprowadzono trójkę dzieci Ewy: Zuzię, Adasia i Antosia. Popatrzyły na matkę, a potem zaczęły wkładać do jej dłoni jakieś swoje zapiski, jakby ostatnie słowa o miłości, o nadziei, może o spotkaniu... Kiedy Antoś, przytrzymywany przez babcię, zaczął wkładać swój prezent, kartka wysunęła mu się z ręki i zobaczyliśmy na niej dziecięcą ręką narysowane serce. Obraz, który trudno zapomnieć, ale jednocześnie obraz, który ma wymiar kerygmatyczny. To Zuzia, uczennica trzeciej klasy napominała babcię i ciocię, że nie wolno płakać, bo mamusia się cieszyła. Była dzielna, widziałem, jak zagryzała piąstkę dłoni, żeby nie zapłakać.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

W 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

2026-08-04 23:08

– To, co dali nas karmi, dlatego jesteśmy na tej Eucharystii. To, co dali nas buduje jako ludzi, jako Polaków, jako chrześcijan. To, co dali, to nie było za mało. To było wszystko. To wszystko nas dzisiaj też żywi – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 82. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przewodniczył Mszy św. w Bazylice Mariackiej w Krakowie

– Wiedzie nas dzisiaj w mury Mariackiej Bazyliki historia naszego narodu. Często bolesna i pozostawiająca na sobie rany zdobyte na polach bitewnych, ale też pełna chwalebnych czynów i radosnych chwil, które naród przeżywał pod sztandarem, na którym polski duch wypisał: Bóg, Honor, Ojczyzna. Stajemy i dzisiaj razem we wspólnocie. Wspólnocie, w której duch jest niezwyciężony, a wiara niezachwiana. W zadumie oddajemy hołd poległym w obronie najcenniejszych wartości i prosimy o pokój w naszych czasach. Stajemy wobec tych pamiątek ufni, że i w nas drzemie siła, której nikt i nic nie jest zdolne złamać – mówił na początku Mszy św. ks. Mariusz Słonina, administrator parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Krakowie, który powitał kard. Grzegorza Rysia, członków Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Okręgu Małopolska oraz wszystkich małopolskich kombatantów, a także parlamentarzystów, przedstawicieli władz samorządowych, krakowski korpus konsularny, dowódców i przedstawicieli wszystkich jednostek wojskowych, komendantów służb mundurowych z Garnizonu Małopolskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję