Ledwo Komisja Wenecka wyjechała z Polski, a zapowiada się, że będzie musiała wracać. Po pomoc do niej zwróciła się opozycja, która skarży się na ustawę o policji. Znając zacietrzewienie przeciwników rządu, trzeba się spodziewać, że to była może nie ostatnia wizyta Komisji Weneckiej. Dlatego proponujemy szacownej komisji założyć na jakiś czas oddział warszawski. Będzie szybciej i taniej.
Gwiazdka z nieba
Na scenie politycznej trwa obecnie wyścig o to, kto najbardziej kocha polską rodzinę. PiS już odkrył karty, teraz uczyniły to PO i .Nowoczesna. Wszystkich przelicytowała Platforma – chce dać najwięcej. Tylko niewiele mniej obiecuje .Nowoczesna – miłość do rodziny aż bucha. Ponieważ są to pomysły nierealne, dziwi nas, że politycy opozycji tak się ograniczyli w swoich wizjach. Przecież mogliby każdemu obiecać nawet małą gwiazdkę z nieba.
.Nowoczesna ma program prorodzinny policzony i skrojony na miarę. Pewien szkopuł w tym, że jest skrojony pod rodziny banksterów, no ale może Ryszard Petru obieca wszystkim Polakom pracę w bankach.
Małe, a cieszy
SLD jest już w Sejmie – trąbią eseldowcy na swojej stronie internetowej. Na szczęście informacja dotyczy tylko pierwszego od miesięcy korzystniejszego dla partii sondażu. I jak tu nie wierzyć w to, że małe potrafi cieszyć.
Ks. Lucjan Szumierz, proboszcz parafii pw. Wszystkich Świętych w Kolbuszowej, był gościem programu „Pytanie na Śniadanie”. Opowiadał tam m.in. o tym, dlaczego warto pomagać jerzykom. Historię kapłana opisuje portal korsokolbuszowskie.pl.
Proboszcz kolbuszowskiej kolegiaty zamontował na plebanii specjalne budki lęgowe dla jerzyków. Nie są to przypadkowe skrzynki, ale profesjonalne konstrukcje w tzw. typie brytyjskim. Takie budki są dostosowane do potrzeb tych ptaków i zaprojektowane tak, aby były dla nich bezpieczne - pisze portal. Ich konstrukcja ogranicza ryzyko, że do środka dostaną się drapieżniki albo większe ptaki, które mogłyby wypłoszyć jerzyki lub zająć ich miejsce. To ważne, bo jerzyki chętnie gniazdują w szczelinach budynków, pod dachami i w zakamarkach elewacji, ale takich miejsc jest coraz mniej.
Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.
Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.