Niektórzy uważają, że aby dobrze wejść (druga wersja: dobrze przeżyć!) w Wielki Post potrzebny jest karnawał. Druga wersja to oczywiście przesada, ale coś w tym jest. W Wielki Post nie jest łatwo wejść, zwłaszcza dziś, gdy żyjemy szybko i intensywnie, i potrzebny jest nam czas na przyzwyczajenie się do tygodni wyrzeczeń i pracy nad sobą. Takim czasem jest – może być – właśnie karnawał, czas kojarzony przede wszystkim z radością, zabawami i tańcami, które w okresie Wielkiego Postu będą surowo zakazane.
Ale częsta jest też opinia, że przejście z karnawału w Wielki Post jest za dużym szokiem. Okres ten w żaden szczególny sposób nie zwiastuje nadchodzącego okresu Wielkiego Postu. I warto – inaczej – przygotować się do… przygotowania do Wielkanocy, którym jest przecież Wielki Post… Może przygotowaniem być nasze własne, osobiste przedpoście, które zniknęło z kalendarza liturgicznego wraz reformą liturgiczną Soboru Watykańskiego II. Jednak dawne przedpoście, obejmujące trzy długie niedziele poprzedzające Środę Popielcową, dziś wydaje się anachronizmem, a przynajmniej przesadą. Bo gdyby odliczyć trzy niedziele, niewiele z karnawału, szczególnie w takim roku jak obecny, by zostało. A pewnie wszyscy lubimy karnawał.
Czas już powiedzieć wprost, że Europa stanęła na skraju przepaści, w dodatku sama podcięła własne korzenie. Unia Europejska znalazła się w poważnym, jak nigdy dotąd, kryzysie. Widzą to nie tylko eurosceptycy, ale również euroentuzjaści. Gdy państwa członkowskie zauważają, że są zagrożone ze strony najsilniejszych państw z powodu ich hegemonii, nawet w sferze moralno-obyczajowej, gdy UE opuszcza Wielka Brytania, jedno z najsilniejszych państw – to włącza się czerwone światło, sygnalizujące, że struktura się rozpada. Główne grzechy UE wylicza na łamach „Niedzieli” prof. Ryszard Legutko. Wskazuje na zatrważające igranie z przykazaniami Dekalogu, z fundamentalnymi normami dotyczącymi życia i śmierci. Ostrzega, że Parlament Europejski już wszystko może przegłosować – nie tylko, że marchewka jest owocem, lecz również – co jest dobre, a co złe. Unia Europejska staje się więc coraz bardziej wspólnotą strachu i przymusu, a także absurdu.
Dziś po południu papież odprawił Mszę świętą, nie w kaplicy szpitala Gemelli, która jest obecnie remontowana, lecz w sali na 10. piętrze, przygotowanej specjalnie na tę okazję - dowiaduje się KAI ze źródeł watykańskich.
O „nową solidarność - już nie z katami, lecz z ofiarami” apelował bp Mariano Crociata, przewodniczący Komisji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE), podczas dorocznej Mszy św. w intencji Europy. Liturgia była celebrowana w czwartek w brukselskim kościele Notre-Dame des Victoires au Sablon i już po raz szósty śpiewał na niej polski chór Domino Cantes.
Msza św. celebrowana była w ramach jesiennego Zgromadzenia Plenarnego COMECE, które obraduje w Brukseli w dniach 14-16 października. Eucharystii przewodniczył bp Crociata, ordynariusz diecezji Latina-Terracina-Sezze-Priverno, stojący na czele COMECE od 2023 r. Koncelebrowali ją biskupi delegaci episkopatów państw UE. Polskę reprezentował bp Janusz Stepnowski, biskup łomżyński. Liturgię, sprawowaną we wspomnienie św. Teresy z Ávila, celebrowano w kilku językach Unii Europejskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.