Reklama

Wiadomości

Stabilizacja przed burzą

Marzec nie wniósł istotnych zmian do naszej predykcji podziału mandatów w nadchodzących wyborach. Jednak koniec miesiąca zasygnalizował nadejście poważniejszych zmian w perspektywie kolejnych miesięcy.

[ TEMATY ]

marzec

predykcja

sondaże

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O ile początek miesiąca determinowany był głównie sporem wokół SAFE, co pozwoliło utrzymać poparcie KO, o tyle druga część miesiąca sygnalizuje istotne przesilenie. Wewnętrzpolską przyczyną tej sytuacji jest niewątpliwie desygnowanie na ewentualnego premiera z ramienia PiS prof. Przemysława Czarnka. Towarzyszące temu pewne uspokojenie sytuacji w PiS znalazło już odzwierciedlenie w sondażach z drugiej połowy marca. Znamionują one pewne odzyskiwanie terenu przez tę formację. Z drugiej strony dość nerwowa reakcja na to ze strony Konfederacji i – zwłaszcza – S. Mentzena, znowu osłabiła w końcówce miesiąca to ugrupowanie. Drugim elementem rzutującym na sytuację, jest niewątpliwie wojna z Iranem, a raczej jej ekonomiczne konsekwencje. To jest właśnie czynnik, który z pewnością silnie wpłynie na notowania kwietniowe i wynikający z tego podział mandatów.

1. Odnotowujemy wyrównanie ilości mandatów KO i PiS. PiS, mimo słabszych notowań, utrzymuje niewielką przewagę dzięki wspomnianej korzystnej dla siebie strukturze podziału mandatów w okręgach, w których zachowuje dużą przewagę. Jednak przez kolejny miesiąc utrzymuje się najniższy poziom ilości mandatów od lipca 2025. KO ponownie przekracza 170 mandatów, jednak potwierdza się istotna trudność tej formacji w przekroczeniu poziomu 175 mandatów. To w konsekwencji znacząco osłabia jej zdolności koalicyjne pow wyborach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

2. Trwa huśtawka poparcia dla Konfederacji, a w ślad za tym nie jest ona w stanie przebić się przez poziom 70 mandatów. Taka sytuacja również zawęża możliwości manewru tej formacji. Skazuje ją bowiem de facto na koalicję z PiSem, bowiem nie da się przekonać całej formacji w przyszłości do jakiejś formy rządu mniejszościowego z KO, który musiałby – siłą rzeczy – korzystać ze wsparcia Lewicy. Z pewnością większe perspektywy jawią się w koalicji z PiS i KKP, w ramach której właśnie Konfederacja siłą rzeczy byłaby głównym spoiwem.

3. Formacja G. Brauna utrzymuje stabilne poparcie na poziomie 40 mandatów. Jeśli przetrzyma ona ofensywę P. Czarnka nie tracąc istotnie poparcia – co okaże się ciągu dwóch najbliższych miesięcy – liderzy najważniejszych ugrupowań powinni zacząć się przyzwyczajać do kluczowego znaczenia KKP w nowym Sejmie.

Predykacja opracowana na podstawie sondaży: Pollster – 2.03; Opinia24 – 3.03, IBRiS – 4.03; United Surveys – 6.03; Social Changes – 13.03; Research Partners – 25.03

2026-04-01 20:40

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sondaże ponad polskim interesem

[ TEMATY ]

sondaże

ponad

polskim interesem

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Tak czasem bywa, że polityczny plan rozpada się w zderzeniu z rzeczywistością. W ostatnich dniach mogliśmy obserwować właśnie taki przypadek. Donald Tusk najwyraźniej uznał, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu ukraińskiej jednostki wojskowej nazwą „Bohaterów UPA” stworzyła okazję do rozegrania politycznej partii przeciwko nowemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Problem w tym, że Polacy nie odegrali przypisanej im roli.

Gdy Karol Nawrocki zapowiedział podjęcie działań w sprawie odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, premier nie stanął po stronie polskiego prezydenta. Wręcz przeciwnie. Stwierdził, że propozycja Nawrockiego jest „równie niepokojącym krokiem” jak sama decyzja Zełenskiego. W praktyce oznaczało to postawienie znaku równości między ukraińskim przywódcą, który zdecydował się na gest godzący w polską pamięć historyczną, a polskim prezydentem reagującym na ten gest.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Fatima spodziewa się w tym roku milionów pątników. Znaczna ich część to Polacy

2026-10-06 10:00

[ TEMATY ]

Fatima

Polacy

miliony pątników

Adobe Stock

Łącznie ponad 6 mln pielgrzymów przybędzie tym roku do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie - przekazał rektor tego słynnego miejsca kultu maryjnego ksiądz Carlos Cabecinhas. Według portugalskiego duchownego, w najbliższych dniach powinna się utrzymać wysoka frekwencja ze strony zarówno rodzimych, jak i zagranicznych pątników. Dodatkowo Cabecinhas spodziewa się napływu wielu tysięcy pielgrzymów w związku z zaplanowanymi na 12 i 13 października tego roku uroczystościami 109. rocznicy ostatniego objawienia maryjnego w Fatimie. Szczególnie wielu pątników może przybyć z Polski.

Ks. Cabecinhas, który pod koniec września przebywał na Litwie, zaprezentował tegoroczną sytuację w portugalskim sanktuarium. Poinformował, że nie słabnie napływ zagranicznych pielgrzymów. Wskazał, że wśród nich szczególnie liczni są Polacy, co wpłynęło na wprowadzenie przez sanktuarium codziennych Mszy św. w języku polskim.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję