Reklama

Widziane z Brukseli

Widziane z Brukseli

Minuta ciszy

Szerokie otwarcie drzwi Europy i zachęta do przybycia dla każdego, kto nazwie się uchodźcą, to prezent dla terrorystów.

Niedziela Ogólnopolska 48/2015, str. 43

[ TEMATY ]

parlament

inyucho / Foter / CC BY

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz zaprosił wszystkich europosłów i pracowników naszej izby do sali plenarnej w Brukseli. O godz. 15 odbyła się krótka, ok. 15-minutowa, smutna uroczystość. Minutą ciszy uczciliśmy pamięć mieszkańców Paryża, którzy zginęli podczas terrorystycznego ataku. Wcześniej przemówił Schulz. Stwierdził m.in., że każdy z nas mógłby być wśród ofiar, a także że teraz bardziej niż kiedykolwiek będziemy bronić pokoju, tolerancji, wolności i walczyć o demokrację. Obecni byli przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. Na początku wszyscy odśpiewali „Marsyliankę”, a na końcu skrzypaczka zagrała „Odę do radości” (sic!), choć na żadnej twarzy radości nie dostrzegłem. Ten piękny skądinąd fragment utworu Ludwika van Beethovena, traktowany przez euroentuzjastów jako nieformalny hymn Unii Europejskiej, przypomniał, że to właśnie nieformalna, czyli pozaprawna polityka imigracyjna Unii przyczyniła się do tragedii w Paryżu. Oczywiście, ani Schulz, ani Juncker, ani tym bardziej kanclerz Angela Merkel nie chcą tego przyznać. Szerokie otwarcie drzwi Europy i zachęta do przybycia dla każdego, kto nazwie się uchodźcą, to prezent dla terrorystów. Okazało się, że właśnie jeden ze sprawców paryskiej masakry posługiwał się dokumentami syryjskiego uchodźcy, i to wcześniej rejestrowanego w tzw. hotspotach, czyli punktach weryfikacyjnych. Tylko w tym roku przybyło do nas w ramach niekontrolowanej migracji ponad 1,2 mln rzekomych uchodźców. Ilu spośród nich to terroryści oraz ich pomagierzy? Niestety, obawiam się, że wiedzę tę możemy stopniowo pozyskiwać w kolejnych miesiącach, w okolicznościach zbliżonych do tragicznego wieczoru w Paryżu. Trudno bowiem zakładać, że wyszkoleni terroryści nie będą wykorzystywać unijnej naiwności, żeby nie powiedzieć – głupoty. Piętnowanie przywódców państw, którzy dostrzegają problem i podejmują adekwatne działania, przy jednoczesnym zamykaniu się w brukselskim akwarium unijnej nowomowy, w praktyce prowadzi do tragedii wielu ludzi. Specjaliści od terroryzmu, a także szefowie służb specjalnych wielu państw ostrzegają przed kolejnymi atakami. A jakie kroki zaplanowali politycy zgromadzeni w sali plenarnej PE w Brukseli i kroczący 10 miesięcy temu w marszu milczenia w Paryżu po ataku na redaktorów pisma „Charlie Hebdo”? Wówczas w Parlamencie Europejskim także uczczono pamięć ofiar minutą ciszy. To piękny gest, ale czy tylko na to nas stać? Przy takim formacie unijnych liderów pozostaje, niestety, z obawą oczekiwać, kiedy znowu zaproszą nas na kolejną minutę ciszy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-11-25 08:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek miał powody, by być wobec nas surowy

[ TEMATY ]

parlament

Franciszek

pl.wikipedia.org

Jeśli Franciszek był wobec nas surowy, miał ku temu powody - powiedziała przewodnicząca Izby Deputowanych włoskiego parlamentu Laura Boldrini, nawiązując do papieskiego kazania podczas Mszy św., którą odprawił w ubiegły czwartek w Bazylice Watykańskiej dla blisko pół tysiąca włoskich parlamentarzystów. - Niektórym się to nie podobało - dodała pani Boldrini - według mnie tak należało mówić. Ja odebrałam te słowa jako zachętę do tego, by nie zgubić drogi i pozostać na służbie innym.
CZYTAJ DALEJ

Łzy na obrazie Matki Bożej. "Cud lubelski"

[ TEMATY ]

rocznica

cud lubelski

Marek Kuś

Wierni podczas procesji w dniu "Cudu Lubelskiego"

Wierni podczas procesji w dniu Cudu Lubelskiego

3 lipca przypada Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, ustanowione decyzją Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a obchodzone w rocznicę „cudu lubelskiego”, który miał miejsce w 1949 r.

"Cud lubelski" miał miejsce 3 lipca 1949 roku. Jak zawsze przed obrazem Matki Bożej w lubelskiej katedrze modlili się wierni, gdy nagle s. Barbara Sadowska zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się krwawa łza. Od razu poinformowała o tym zdarzeniu ówczesnego kościelnego lubelskiej katedry, a on kapłanów tej parafii. Biskup Zdzisław Goliński, do którego dotarła wiadomość, nie uznał jej za ważną, przypuszczając, że to jakiś naciek wilgoci uwidocznił się akurat w tym miejscu. Jednak do Lublina zaczęły przyjeżdżać rzesze wiernych, którzy modlili się za swoich bliskich, za rodziny i za Ojczyznę, która przeżywała trudny okres PRL-u.
CZYTAJ DALEJ

W drodze spotykaliśmy szunemitki

W drodze spotykaliśmy szunemitki - ludzi, którzy hojnie, z serca gościli nas.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję