Szpital Pro Familia zdecydował się zainicjować postępowanie karne przeciw protestującym w związku z wykonywaniem tzw. zabiegów aborcyjnych w tej placówce. Do ujawnienia, iż praktyki takie mają miejsce, doszło po tym, gdy jedna z położnych zdecydowała się upublicznić informacje, celem uniemożliwienia dalszego wywierania presji na pracowników, by uczestniczyli w tych działaniach. W akcie oskarżenia wniesionym do Sądu Rejonowego w Rzeszowie przez Pro Familię napisano, iż: „padają pod adresem pokrzywdzonego oczerniające go informacje wskazujące, iż w Szpitalu Pro Familia zabija się nienarodzone dzieci”.
Stanowisko Pro Familii jest dla nas niezrozumiałe. Z jednej strony twierdzą, że zabijanie dzieci jest działaniem, które oczernia tego, kto go się podejmuje. Z drugiej strony szpital wcale nie przeczy, iż wykonywane są w nim aborcje, czyli właśnie zabijane dzieci. Jeżeli w tej sytuacji ktoś oczernia Pro Familię to nie ci, którzy apelują o zaniechanie niemoralnych działań, ale sama Pro Familia, która się ich podejmuje.
Przedstawienie takiego logicznie sprzecznego stanowiska odczytujemy jako wyraz tego, iż przedstawiciele szpitala nie przemyśleli sytuacji, w jakiej się znaleźli, konsekwencji działań, których się podjęli. To stwarza wciąż nadzieję, że przywrócą moralne standardy w tej placówce. Ochrona życia ludzkiego od poczęcia będzie w Pro Familii znowu respektowana.
Marzeniem Ellinor Grimmark z Skarstad w Szwecji była praca położnej, dlatego skończyła studia pielęgniarsko-położnicze na Uniwersytecie w Skovde. Jak sama mówi „to najpiękniejsza praca być przy tym jak dziecko wykonuje pierwsze oddechy”. Niestety jej marzenie jak na razie nie może się spełnić: w ciągu dwóch lat trzykrotnie została zwolniona z pracy, ponieważ odmawiała udziału w wykonywaniu aborcji.
Ponieważ szwedzkie i europejskie prawo gwarantuje wolność sumienia pracownikom służby zdrowia, więc Ellinor zwróciła się do miejscowego sądu ze skargą na bezprawne zwolnienia. Niestety sąd stwierdził, że aborcja musi być powszechnie dostępna i dlatego szpital ma prawo wymagać od pracowników jej wykonywania.
Kardynał Robert Francis Prevost w wieku 69 lat, po bardzo krótkim konklawe – już drugiego dnia po rozpoczęciu - został wybrany 266 następcą św. Piotra. Jest pierwszym amerykańskim papieżem, ale 22 lat spędził w Peru, gdzie między innymi był biskupem diecezjalnym w Chiclayo. W pierwszym roku na Stolicy Piotrowej Leona XIV odbyło się około 50 audiencji generalnych, sto audiencji publicznych i prywatnych oraz ponad 60 publicznie celebrowanych Mszy św. - podaje Vatican News.
W swoim pierwszym wystąpieniu jako papież, po włosku, hiszpańsku i po łacinie, Leon XIV 10-krotnie użył słowa „pokój”. Wtedy po raz pierwszy świat usłyszał słowa, które dziś są jednym z głównych haseł tego pontyfikatu: „Pokój nieuzbrojony i rozbrajający”.
Historia ks. Larry’ego Hollanda z Vancouver nie jest jedynie szokującym epizodem ze szpitalnego korytarza. To znak groźnego przesunięcia granicy: od medycyny, która ma ratować i towarzyszyć, do systemu, który człowiekowi starszemu, osłabionemu i zależnemu od innych, podsuwa śmierć jako jedną z dostępnych możliwości. Właśnie dlatego tej sprawy nie wolno czytać jak sensacji, lecz jak ostrzeżenie.
Jak przeczytałam w portalu Zenith, w kanadyjskim szpitalu 79-letni ks. Larry Holland, człowiek po złamaniu biodra, usłyszał, że „opcją” może być także medycznie wspomagana śmierć. Szok jest tym większy, że nie chodziło o człowieka, który wyraził wolę umierania. Ks. Holland, powtórzę: miał złamane biodro. Potrzebował leczenia, rehabilitacji i zwyczajnej ludzkiej troski. Tymczasem w szpitalu usłyszał nie tylko diagnozę i zalecenia, ale również sugestię, że „opcją” może być MAiD, czyli Medical Assistance in Dying. Jak relacjonował, taka propozycja padła dwa razy: najpierw ze strony lekarza, a po kilku tygodniach wróciła w rozmowie z pielęgniarką. Nie jest to już więc opowieść o jednym niefortunnym zdaniu, jednym lekarzu czy jednej pielęgniarce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.