Reklama

Niedziela Małopolska

Boży negocjator

W pierwszym tygodniu Adwentu zatrzymujemy się na scenie Zwiastowania, którą każdego dnia przypominamy sobie w modlitwie Anioł Pański. O historii tej modlitwy i wskazówkach, jakie na czas przygotowania do Bożego Narodzenia dają nam Archanioł Gabriel i Matka Najświętsza, rozmawiamy z ks. dr. Lucjanem Bielasem, duszpasterzem akademickim UPJPII w Krakowie.

Niedziela małopolska 48/2013, str. 6-7

[ TEMATY ]

adwent

Bożena Sztajner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

AGNIESZKA KONIK-KORN: – Proszę Księdza, od kilku miesięcy modlimy się wspólnie modlitwą na Anioł Pański. Do mnie samej dopiero niedawno dotarło, jak bardzo adwentowa jest ta modlitwa. Proszę powiedzieć, jaka jest jej historia?

Reklama

KS. DR LUCJAN BIELAS: – W wiekach średnich wielkim zagrożeniem dla mieszkańców miast i wsi były pożary. One zabierały wszystko, cały dobytek, ginęli ludzie i zwierzęta, plony. Dzwony kościelne biły po to, by przypominać, że trzeba gasić świece, które były potencjalnym źródłem ognia, informowały też o zagrożeniu trwającym pożarem. To bicie w dzwony w konwentach franciszkańskich połączone zostało z czasem z modlitwą „Zdrowaś Maryjo”, wpierw wieczorem (uważano, że Zwiastowanie miało miejsce o wieczornej porze), potem w południe. Od 1456 r., kiedy ekspansja turecka, a tym samym rozprzestrzenianie się islamu, zaczęły zagrażać Europie, papież Kalikst III zobowiązał wszystkich do południowej modlitwy na Anioł Pański. Zatem ratowanie domu, ratowanie wiary jest historycznym podłożem tej modlitwy. A ponieważ ten „wynalazek” sprawdził się przez wszystkie te wieki, my włączając się w tę modlitwę, sięgamy do narzędzia, które działa, jest skuteczne. Nawet w sprawach biznesowych akcentuje się dziś to, że dobrze jest przerwać pracę, choć na chwilę. Ta krótka przerwa – nie na plotki, ale dla modlitwy – jest jeszcze bardziej cenna i owocna. Po przerwie, mózg człowieka staje się bardziej aktywny. A po minucie modlitwy, zmienia się także nasze myślenie i nasze serce.

– W modlitwie Anioł Pański naszym przewodnikiem staje się Archanioł Gabriel – postać znana nam wyłącznie ze sceny Zwiastowania oraz Maryja...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Pan Bóg przez Archanioła Gabriela podejmuje dialog z człowiekiem. Ta „oferta”, skierowana jest do Maryi w całej prawdzie, a jednocześnie w taki sposób, w który Matka Boża w danym momencie życia była w stanie zrozumieć, poprzez tradycję i wiarę, w jakiej była ukształtowana. Archanioł Gabriel jest tu więc mistrzem przekazu. Treść Zwiastowania mogła przecież zabrzmieć w zupełnie inny, choć prawdziwy, sposób – „Masz duży kłopot, Niewiasto, Pan wybrał Cię do gigantycznego zadania, ale wiesz, łatwo nie będzie. Będziesz miała nieślubne dziecko, męża, który nie będzie chciał uwierzyć w to wszystko, co się tutaj wydarzyło. Będziesz musiała to Dziecko urodzić w stajni, już na początku będzie planowany na Nie zamach, potem czeka Cię emigracja polityczna, perturbacje w szarej codzienności. Będziesz obserwowała Syna, który zostanie odrzucony przez ludzi, oni go ubiczują, ukrzyżują, zabiją. Masz duży kłopot...”. To same negatywy, ale zgodne z prawdą, Archanioł Gabriel przekazuje tę informację inaczej – „Zostałaś wybrana spośród wszystkich kobiet na świecie przez samego Boga. Będziesz miała Syna, Który będzie królem”. To było coś, co otworzyło Maryję w sposób niesamowity na prawdę, którą Bóg przekazał jej przez Gabriela. Nie naruszyło to Jej zdolności rozumowania, nie wyłączyło to Jej miłości do Józefa – stawia przecież konkretne pytanie – „Jakże mi się to stanie, skoro nie znam męża”? Archanioł Gabriel akcentuje w odpowiedzi rolę Ducha Świętego, że to za Jego sprawą wszystko się dokona, bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. To najprostszy tekst, na który człowiek może odpowiedzieć nie inaczej, jak tylko: „Ufam”. To zaufanie Maryja wypowiedziała słowami: „Oto ja służebnica Pańska”. To jest to, czego zabrakło Adamowi i Ewie w raju. Maryja pięknie pokazuje moment, w którym Bóg zamieszkał pośród nas. Zamieszkał w małżeństwie, w rodzinie. I jeżeli już starożytny Plutarch mówił, że mąż i żona powinni mieć przyjaciół w bogach, to w tym momencie prawdziwy Bóg stał się zwornikiem miłości małżeńskiej i jej największą gwarancją. Zamieszkał w domu, między ludźmi. Niesamowite jest dla mnie to, co łączy tę scenę z sytuacją z Kany Galilejskiej, gdzie Maryja zwraca Jezusowi uwagę, że nie mają wina. Maryja nie wchodzi w polemikę z szorstką, trudną odpowiedzią Syna, tylko zwraca się do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. To polecenie Maryi jest fantastycznym wyznaniem tego, że ona przez ponad 30 lat mieszkała pod jednym dachem z prawdziwym człowiekiem i prawdziwym Bogiem, że Go zna, i że Mu ufa. To egzystencjalne doświadczenie Maryi i Jej zaufanie w Boską moc Jezusa pokazuje, że Ona żyjąc z Jezusem pod jednym dachem musiała tego niejednokrotnie doświadczyć.

– Można więc powiedzieć, że scena Zwiastowania pokrywa się z przesłaniem Orędzia Miłosierdzia Bożego – że jeśli zaufamy Panu Bogu, zaczną dziać się cuda...

– Dokładnie. Modlitwa Anioł Pański dotyczy tego początkowego dialogu Gabriela z Maryją. Ta modlitwa, w której obserwujemy pełną ufności postawę Maryi, i fakt, że „Słowo stało się Ciałem”, uruchamia w nas akt wiary i całkowitego zawierzenia – to jest związane z całym przesłaniem miłosierdzia Bożego. A jednocześnie wprowadza nas to w kontekst naszego domu. Dom jest miejscem, gdzie dokonuje się zarówno pierwsza katecheza, jak i wychwalanie Pana Boga oraz cały świat cudów – tych nieopisanych, ale obecnych w naszym życiu – cudów Miłosierdzia Bożego i wszechmocy Pana Boga. To wydaje mi się niesłychanie ważne. Świadomość obecności Pana Boga w naszym domu, będącym symbolem zwyczajnego, codziennego życia, sprawia, że my możemy się do Niego zwracać z naszymi zwyczajnymi sprawami. Wszystkie prośby i intencje, włączane w tę naszą modlitwę na Anioł Pański, to przecież sprawy dotyczące szarzyzny życia, problemów w pracy, finansów, miłości, zdrowia, śmierci. To są wszystko niesłychanie życiowe sprawy, z którymi idziemy do Boga, zgodnie z ewangelicznym zaleceniem: „Jedni drugich brzemiona noście”.

Reklama

– Zatem w modlitwie na Anioł Pański odkrywamy również wartość modlitwy wstawienniczej.

Reklama

– W „Pozdrowieniu Anielskim” centralnym słowem jest imię Jezus. Każde „Zdrowaś Maryjo” można odmówić tak, że imię Jezus będzie wyeksponowane. Maryja wskazuje na Jezusa nie tylko z matczynej miłości, ale z wiary w to, kim On naprawdę jest. Drugie przykazanie: „Nie będziesz wzywał imienia Bożego nadaremno” oznacza, że my mamy używać imienia Pana Boga. Jezus każe nam prosić Ojca w swoje Imię. O cokolwiek będę prosił w Jego imię, to się spełni. My drugie przykazanie interpretujemy dość pobieżnie, jako fakt, że nam się coś niepotrzebnie wyrwało i na tym poprzestajemy. A jednak za mało modlimy się w imię Jezusa. W tej modlitwie, poprzez zaakcentowanie imienia Jezus, które oznacza „Bóg zbawia”, doświadczamy Bożego działania zbawczego. To otwiera gigantyczne możliwości! Modlitwa Anioł Pański poprzez te wciąż dochodzące intencje stała się codzienną modlitwą wstawienniczą. Poprzez regularność, weszła nam w krew, a zarazem otworzyła nas na innych. Efektem Zwiastowania jest to, że Maryja udaje się do Elżbiety, adorując Chrystusa pod swoim sercem – to także element Adwentu. Z tej adoracji wynika czyn. Matka Boża idzie z pośpiechem do domu, gdzie trzeba wnieść wiarę, bo jest tam Zachariasz, który nie uwierzył. Są tam też potrzebne jej ręce do pomocy. Dlatego my, wiedząc, że Jezus jest także pośród nas, powinniśmy iść do innych i adorując Go, nieść wiarę i ręce gotowe do pracy. Pogłębianie tej modlitwy może nam bardzo pomóc w uzdrawianiu naszych codziennych relacji. Poprzez tę modlitwę i czyny idące za nią, możemy powoli zmieniać otaczający nas świat.

– Robimy więc pierwszy adwentowy krok wraz z Archaniołem Gabrielem. Chcemy konkretnie przygotować się na Boże Narodzenie. Czy może Ksiądz podpowiedzieć, co jeszcze pomoże nam w dobrym przygotowaniu się do spotkania ze Zbawicielem?

– Przede wszystkim Msza św. roratnia, ale też modlitwa Anioł Pański, włączają nas, wraz z Maryją, w oczekiwanie na przyjście Jezusa. To elementy mocno wpisane w życie i historię Kościoła, które się sprawdziły i na pewno pomogą w dobrym przeżyciu Adwentu.
Starym i, moim zdaniem, bardzo pomocnym „wynalazkiem”, pochodzącym z Niemiec, jest wieniec adwentowy, przy którym rodziny gromadzą się, by wspólnie odmawiać Różaniec. Bardzo spodobała mi się interpretacja znaczenia wieńca adwentowego, który został porównany do ogniska pasterzy, gromadzących się przy nim, a jednocześnie wykonujących codzienne, zwyczajne czynności. To ognisko przypomina także, że oczekujemy na Zbawiciela, który wyprowadza nas z tego, co jest naszą największą ciemnością, czyli z grzechu. Coraz mocniej płonące ognisko – kolejne świece pojawiające się na wieńcu – jeszcze bardziej przygotują nas na Światłość, która ma przyjść, by oświecić nasze ciemności...

* * *

Masz intencję?

Wyślij ją na adres: anielskie.pozdrowienie@gmail.com

2013-11-26 16:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Adwent

Niedziela szczecińsko-kamieńska 48/2001

[ TEMATY ]

adwent

Bożena Sztajner

Kościół rozpoczyna Adwentem nowy rok liturgiczny. Nazwa "adwent" wywodzi się od łacińskiego słowa "adventus" i tłumaczy się jako przybycie, zbliżanie się, nadejście. W starożytnym Rzymie słowem tym określano oczekiwanie na uroczyste wkroczenie do miasta cesarza lub dygnitarza państwowego obejmującego urząd. Zaś w sensie religijnym oznaczało ono coroczne przybywanie bóstwa do świątyni. W Kościele Adwent od samego początku był oczekiwaniem na przyjście Chrystusa, zarówno w sensie Wcielenia (Święta Narodzenia Pańskiego), jak i powtórnego przyjścia (Paruzja). Rozwój historyczny Adwentu sięga czasów starożytnych Kościoła. Najstarsze wzmianki o okresie przygotowującym do Bożego Narodzenia odnajdujemy w Liber officiorum św. Hilarego z Poitiers ( + 376 r.). W swym dziele autor zachęca wiernych, aby zachowywali post przed Narodzeniem Pańskim. O podobnym poście wspomina także biskup Perpetuus (+ 490 r.) i Grzegorz z Tours (+ 490 r.). Z kolei synod w Saragossie (389 r.) nakazuje pobożnym chrześcijanom chodzić do kościoła już od 17 grudnia. Nie tylko na Zachodzie, ale i na Wschodzie Kościół wprowadza liturgiczne przygotowanie do lepszego przeżycia i godniejszego uczczenia tajemnicy Wcielenia. Świadczą o tym wyraźnie homilie adwentowe z V w. Teodora z Ancyry, Antypasa z Bostry czy Sewera z Antiochii. Adwent kształtowały dwie tradycje: gallikańska (Galia, Hiszpania - IV w.) i rzymska (VI w.). Tradycja gallikańska nadała Adwentowi charakter pokutny i ascetyczny (post, abstynencja, skupienie, kolor fioletowy, brak Gloria i Te Deum w liturgii). Początkowo trwał trzy tygodnie, później na wzór Wielkiego Postu nawet czterdzieści dni. Przygotowywał do Świąt Epifanii (Objawienia - 6 stycznia), a od V w. do Świąt Narodzenia Pańskiego (25 grudnia). Tymczasem w Rzymie Adwent zawsze miał charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta. Trwał sześć niedziel, a jego rozwój nastąpił za pontyfikatu papieża Gelazego i Symplicjusza (V w.). Od czasów św. Grzegorza Wielkiego ( + 604 r.) obejmował już 4 niedziele i był wyraźnie czasem przygotowania na przyjście Chrystusa. Dopiero liturgia galijska wprowadziła do Adwentu rzymskiego aspekt eschatologiczny. Ostatecznie też w wiekach średnich obie tradycje połączyły się, dając Adwent liturgicznie rzymski, a ascetycznie gallikański. Na przełomie XII i XIII w. tak ukształtowany, został powszechnie przyjęty w całym Kościele. Zgodnie z odnową liturgiczną Soboru Watykańskiego II ( 1962-65), Adwent rozpoczyna się w niedzielę najbliższą święta św. Andrzeja Apostoła, tj. między 29 listopada a 3 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery niedziele. Liturgicznie dzieli się na dwa okresy. Pierwszy (do 16 grudnia) podejmuje motyw oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa w chwale (Paruzja), a drugi (od 17 grudnia) skupia uwagę wiernych na bezpośrednim przygotowaniu do obchodów Świąt Narodzenia Pańskiego. W czytaniach Kościół przybliża postać proroka Izajasza z jego mesjańskimi proroctwami, działalność Jana Chrzciciela, wypowiedzi Chrystusa o swoim powtórnym przyjściu, a także wydarzenia poprzedzające samo narodzenie w Betlejem. Charakterystyczne dla Adwentu jest sprawowanie o świcie Mszy św. wotywnej o Najświętszej Maryi Pannie (tzw. Roraty). Podczaj tej Mszy zapalana jest dodatkowa świeca (roratka), która symbolizuje Maryję - Jutrzenkę poprzedzającą przyjście Jezusa - Wschodzącego Słońca. Razem z Maryją wierni z zapalonymi świecami i lampionami, pogrążeni w ciemności oczekują na przyjście Zbawiciela. Z dodatkową świecą w Adwencie związany jest też inny polski zwyczaj. Otóż do katedry wawelskiej, w pierwszą niedzielę Adwentu, przedstawiciele siedmiu stanów niegdyś szlacheckiej Rzeczypospolitej przynosili zapalone świece. Wypowiadając słowa: "jestem gotowy na sąd Boży", kolejno do Ołtarza podchodzili: król, prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop, umieszczając swoją świecę na siedmioramiennym świeczniku. W kościołach w Adwencie pojawia się także wieniec z czterema świecami. Zielone gałązki jodły symbolizują życie, zaś cztery świece oznaczają cztery adwentowe niedziele. Tradycja ta pochodzi z Niemiec, a jej początki sięgają XIX w., kiedy to protestant, pastor J. H. Wichern, w 1833 r. w Hamburgu, po raz pierwszy przygotował adwentowy wieniec. Zwyczaj zawieszania wieńca adwentowego w kościołach i domach prywatnych rozprzestrzenił się nie tylko wśród protestantów, ale bardzo szybko został przyjęty także przez katolików. Czasami też możemy spotkać się z tzw. kalendarzem adwentowym. Wykonany jest w formie schodów lub drabiny, po których każdego dnia figurka Dzieciątka Jezus schodzi coraz niżej ku ziemi. Należy podkreślić, iż zgodnie z reformą ostatniego Soboru Adwent jest czasem radosnego oczekiwania na przyjście Pana. W takim też duchu powinniśmy ten okres dany nam przez Kościół przeżywać, będąc zawsze gotowymi na spotkanie z Panem, który już się zbliża.
CZYTAJ DALEJ

Jak komuniści walczyli z Matką Bożą

2026-08-23 20:46

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Matka Boża Częstochowska

Karol Porwich/Niedziela

Wyznawcy Marksa i Engelsa od początku starali się niszczyć kult Matki Bożej. W Polsce największy atak skierowano na Jasną Górę.

Matka Boża Częstochowska od wieków jest traktowana przez Polaków jako szczególna ich Obrończyni. Nie bez powodu obwołali Ją już w XVII wieku Królową Polskiej Korony. Obronę tożsamości narodu, odrodzenie ojczyzny czy wreszcie Cud nad Wisłą przypisywano Jej skutecznemu wstawiennictwu. Nie mogło się to podobać komunistom traktującym religię jako „opium ludu”. Narzucone po wojnie w Polsce władze traktowały Matkę Bożą z Jasnej Góry niemalże jak osobistego wroga, szczególnie po wydarzeniach w Lublinie w 1949 r., kiedy to wizerunek Madonny Częstochowskiej znajdujący się w miejscowej katedrze zapłakał, zakłócając obchody piątej rocznicy uchwalenia Manifestu PKWN. W zamieszkach, które miały wtedy miejsce na placu katedralnym, pobito kilkaset osób, wiele trafiło do więzienia, co uświadomiło społeczeństwu prawdziwy stosunek komunistów do religii.
CZYTAJ DALEJ

Napisane w więzieniu, wypowiedziane na Jasnej Górze

2026-08-24 17:55

[ TEMATY ]

Jasnogórskie Śluby Narodu

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Archiwum Instytutu Prymasowskiego Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Oby każde słowo Ślubów Jasnogórskich weszło w naszę krew, pisał Pryms Tysiąclecia

Pusty fotel na Jasnej Górze przypominał, że Prymasa nie ma wśród pół miliona wiernych. Kard. Stefan Wyszyński był więziony w Komańczy, ale to napisane przez niego słowa 26 sierpnia 1956 r. rozbrzmiewały w Częstochowie. Tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu powstał w ciągu jednego poranka i został potajemnie przewieziony na Jasną Górę. 70 lat później historyczna księga Ślubów znów jest w sanktuarium.

Był rok 1956. Mijało 300 lat od ślubów lwowskich Jana Kazimierza, a internowany od 1953 r. kard. Stefan Wyszyński przebywał w Komańczy. Myśl o odnowieniu historycznego aktu towarzyszyła mu jednak już wcześniej, podczas uwięzienia w Prudniku. Gdy jesienią 1955 r. przewożono go stamtąd do Komańczy, przemierzał część drogi, którą trzy wieki wcześniej król podążał do Lwowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję