Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Podziel się rowerem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Można się dzielić z bliźnimi różnymi rzeczami: można podzielić się posiłkiem, podarować ubranie, przekazać pieniądze. Ale jak się okazuje - można też się dzielić… rowerami. Na taki pomysł dobroczynności wpadł znany z ekumenicznych działań ks. Jan Byrt - pastor ewangelicki ze Szczyrku-Salmopolu. Przez zimę zachęcał do dzielenia się nartami z biedniejszymi. Teraz, w okresie wakacyjnym, zachęca szczególnie, aby każdy kto ma w domu jakiś nieużywany sprawny rower i nie wie co z nim zrobić, przekazał go tym, których nie stać na kupno roweru. - Chciałbym zachęcić wszystkich, którzy mają w domach starsze, niepotrzebne rowery, do przekazania bezpłatnie w wakacje tym, którzy ich nie mają, których nie stać na wyjazd na wakacje, czy na kupno roweru - mówi.

Początkowo duchowny nie bardzo wierzył w to, że znajdą się ludzie, którzy będą chcieli podarować innym swoje jednoślady. Ale gdy do jego parafii trafiło nieodpłatnie kilka rowerów, i to nie tylko od mieszkańców Szczyrku, wtedy przekonał się, że warto zachęcać do takiej akcji. - Zapotrzebowanie wśród tych, którzy nie mają rowerów, jest bardzo wielkie - zauważa ks. Byrt. Rowery przekazane do jego parafii trafiły do dzieci z biedniejszych rodzin. Pastor nie chce, by akcja ograniczała się tylko do jego parafii. Zachęca wiernych z rożnych parafii i różnych wyznań, aby włączyli się w tę akcję dobroczynności. - Zachęcam, aby rozejrzeć się wokół siebie i podarować niepotrzebny nam rower innej osobie np. we własnej parafii. Można w swojej parafii poprzez księdza zaproponować tym, których na rower nie stać, przekazanie jednośladu, a takich osób w kraju i wokół nas jest dużo. My ze swej strony też będziemy starali się w tym projekcie uczestniczyć i sprawiać uśmiech wakacyjny na wielu twarzach. Można się dzielić chlebem i można też nartami, rowerami czy rolkami - apeluje ks. Byrt.

Niepotrzebne rowery można przywozić do parafii ewangelickiej w Szczyrku-Salmopolu, albo zgodnie z zachętą duchownego zorganizować we własnych parafiach czy wspólnotach podobną akcję i przekazać je potrzebującym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2013-07-17 10:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Półtora miliona podpisów za życiem! Wielki sukces Fundacji "Jeden z nas" i wielka panika w Parlamencie Europejskim

[ TEMATY ]

życie

akcja

Jeden z nas

Jeden z Nas

W ubiegłym tygodniu pod głosowanie Parlamentu Europejskiego poddano propozycję określaną jako „najbardziej kuriozalny i sfanatyzowany tekst tej kadencji”. Tzw. raport Estreli i związany z nim projekt rezolucji domagał się m.in. powszechnego dostępu do aborcji, stając w jawnej sprzeczności wobec Traktatu o funkcjonowaniu UE. Tymczasem liczba podpisów dla inicjatywy obywatelskiej „Jeden z nas”, zmierzającej do odcięcia finansowania przez Unię proaborcyjnych lobbystów, przekroczyła właśnie półtora miliona.
CZYTAJ DALEJ

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzym przemierzył Meksyk rowerem z Matką Bożą z Guadalupe... na plecach

2026-09-17 21:09

[ TEMATY ]

Matka Boża z Guadalupe

Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill

Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby ​​podziękować za zdrowie swojej matki.

Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję