Reklama

Sylwetka: Urszula Szadyko

Dać czas

Bobrówko to wieś położona w północnej części województwa lubuskiego, w której mieszka ok. 1000 osób. Jest to jedna z wielu miejscowości w naszej diecezji, gdzie przed laty byt i życie mieszkańców kształtowało Państwowe Gospodarstwo Rolne. Jak obecnie wygląda życie na takich wsiach, można obejrzeć w programach telewizyjnych lub doświadczyć na własnej skórze. Niewiele osób potrafiło sobie poradzić w tym "innym" świecie - świecie bez PGR-ów. Dla wielu życie stało się walką o przetrwanie. Na tym większe uznanie zasługują Ci, którzy nie tylko dla siebie znaleźli miejsce, ale i innym w tym pomagają. Taką osobą jest właśnie Urszula Szadyko.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Może być lepiej

Bezrobocie, brak pieniędzy, nałogi, bezradność życiowa to tylko niektóre elementy kreślące obraz polskiej wsi popegeerowskiej. Jednak okazuje się, że nie zawsze musi to być rzeczywistość beznadziejna. Wystarczy, że znajdą się ludzie, którzy nie zgodzą się na bierne przyglądanie się tym smutnym faktom. W parafii pw. św. Antoniego w Bobrówku zebrała się grupa ludzi, którzy zainteresowali się losem własnej miejscowości i jej najbiedniejszych mieszkańców.
1 września 1998 r. z inicjatywy osób skupionych wokół Parafialnego Zespołu Caritas w Bobrówku powołano pierwszy w województwie Ośrodek Wspierania Rodziny (OWR). Działa on pod patronatem Wojewody Lubuskiego w ramach realizacji programu "Na rzecz dzieci i młodzieży zamieszkującej miejscowości, gdzie funkcjonowały Państwowe Gospodarstwa Rolne".

Starsi i dzieci razem w szkole

Reklama

Głównym pomysłodawcą stworzenia Ośrodka Wspierania Rodziny w Bobrówku jest miejscowa nauczycielka i radna Urszula Szadyko, która od początku społecznie sprawuje w nim funkcję dyrektora. Ośrodek działa pod nadzorem Kuratora Oświaty i jest instytucją wpisaną do ewidencji niepublicznych placówek wychowawczo-opiekuńczych, jednak za całokształt działań tu podejmowanych odpowiada prowadzący - Parafialny Zespół Caritas (PZC). Swoją siedzibę znalazł w budynku po byłej szkole. W pierwszej kolejności uruchomiono tu kuchnię ze stołówką oraz świetlicę dla dzieci i młodzieży.
W 1999 r. z inicjatywy Urszuli Szadyko przy OWR powołany został Klub Seniora. Widząc, że wiele starszych osób ogranicza swoje wyjście z domu tylko do spaceru, pani Urszula zorganizowała pierwsze spotkanie, które okazało się "strzałem w dziesiątkę". Obecnie Klub działa bardzo prężnie, organizując różne imprezy i wycieczki, prowadzony jest chór, a tradycją stało się wspólne z dziećmi malowanie pisanek w Wielkim Poście.
Rok później w ramach współpracy z Urzędem Miejskim w Strzelcach Krajeńskich oraz Starostwem Powiatowym utworzono tu noclegownię dla bezdomnych i Ośrodek Interwencji Kryzysowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Coś dla ducha, coś dla ciała

W ciągu roku prowadzone jest w Bobrówku poradnictwo rodzinne, zawodowe, sprawowana jest opieka medyczna, prawna, odbywają się tu kursy i szkolenia. Ośrodek Wspierania Rodziny zajmuje się profilaktyką zdrowotną swoich podopiecznych. Przynajmniej raz w roku organizowane są tu badania specjalistyczne (np. okulistyczne, wad postaw), przeprowadzane są pogadanki profilaktyczne dla dzieci i dorosłych, a od stycznia 2001 r. nieodpłatnie wykonywane są masaże kręgosłupa.
Ośrodek prowadzi również rodzinne poradnictwo specjalistyczne w zakresie pomocy psychologicznej, pedagogicznej, prawnej, pracy socjalnej oraz terapii rodzinnej. Raz w miesiącu uruchomiono dyżury prawnika, psychologa i pedagoga. Specjaliści pracują w ramach wolontariatu. Jak podkreśla Urszula Szadyko: "Nasze działania mają na celu udzielanie informacji, wskazówek i pomocy w zakresie rozwiązywania spraw życiowych. Podopieczni dzięki tej formie pomocy starają się samodzielnie dążyć do rozwiązywania problemów stanowiących przyczynę ich trudnej sytuacji".
Od 2000 r. ośrodek prowadzi doradztwo zawodowe oraz kursy doskonalenia zawodowego dla młodzieży i bezrobotnych. Ponad 20 osób ukończyło kursy komputerowe, 21 osób uzyskało tytuł "licencjonowanego ochroniarza mienia państwowego", a 22 osoby - "operatora wózków widłowych". Dzięki dokształcaniu, które proponuje OWR, wiele osób znalazło pracę i zmieniło swoją sytuację socjalną.

Bobrówko słynne w Polsce

Działalność Parafialnego Zespołu Caritas w Bobrówku uznawana jest w diecezji i w Polsce za wzorcową i godną naśladowania. W styczniu 2000 r. kancelaria premiera Jerzego Buzka zwróciła się o przesłanie informacji o działalności Ośrodka, celem powielenia go na inne regiony kraju. Jednak nie byłoby szans na zorganizowanie i poprowadzenie tylu przedsięwzięć bez zaangażowania osób, którym można zaufać, którym zależy na szczęściu innych. Do takich osób ks. Ryszard Fido, proboszcz parafii pw. św. Antoniego i przewodniczący PZC w Bobrówku zalicza właśnie Urszulę Szadyko. - Pani Urszula, będąc żoną, matką, nauczycielką i radną - podkreśla ks. Fido - znajduje czas na pracę charytatywną na rzecz środowiska, w którym mieszka. Swoją osobowością potrafi skupić wokół siebie dzieci, młodzież i ludzi starszych, zachęcając ich do wspólnego działania dla dobra innych.
Z inicjatywy Parafialnego Zespołu Caritas Urszula Szadyko została w 2001 r. nominowana do nagrody Biskupa diecezjalnego "Człowiek Człowiekowi" i nagrodę tę otrzymała z rąk bp. Adama Dyczkowskiego w styczniu 2002 r. W listopadzie 2002 r. nagrodzona została również przez Wojewodę Lubuskiego, zyskując tytuł "Społecznika Roku 2002".
Dewizą życiową Urszuli Szadyko są słowa: "Jeżeli nie masz co dać drugiemu człowiekowi, daj swój czas". Jej zdaniem, jeśli ktoś może poświęcić skrawek swojego życia dla dobra innych, to powinien to zrobić. Dzięki takiej "filozofii życiowej" można naprawdę wiele osiągnąć, a praca dla drugiego człowieka staje się przyjemnością. Nagroda Biskupa, którą uhonorowana została prezes PZC jest według niej "ogromnym wyróżnieniem, ale też motywacją, wsparciem i zobowiązaniem do dalszej pracy, bowiem nagroda zawsze zobowiązuje", a statuetka przypomina o codziennych obowiązkach, których z roku na rok przybywa.

Urszula Szadyko nauczycielka języka polskiego; radna; prezes Parafialnego Zespołu Caritas przy parafii w Bobrówku; inicjatorka i społeczny dyrektor Ośrodka Wspierania Rodziny (stołówka, świetlica socjoterapeutyczna, Klub Seniora, noclegownia i Ośrodek Interwencji Kryzysowej, gdzie prowadzone jest poradnictwo i doradztwo zawodowe, opieka socjalna, medyczna i prawna; organizowane są festyny, turnieje oraz prowadzony jest chór); laureatka nagrody Biskupa Diecezjalnego "Człowiek Człowiekowi" w 2002 r.

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowacja wstrzymała dostawy energii elektrycznej do Ukrainy

2026-02-24 07:53

[ TEMATY ]

Słowacja

Zdjęcia: Adobe Stock

Premier Robert Fico poinformował w poniedziałek, że wstrzymał dostawy energii elektrycznej do Ukrainy. Zapowiedział, że jeżeli strona ukraińska zwróci się do Słowacji o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, takiej pomocy nie otrzyma.

- Od dzisiaj obowiązuje zasada, że jeśli strona ukraińska zwróci się do Słowacji z prośbą o pomoc w stabilizacji sieci energetycznej, nie otrzyma takiej pomocy - ogłosił premier Fico.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję