Ponad 40 biskupów oraz liczni wierni z archidiecezji gnieźnieńskiej i całej Polski uczestniczyli 27 i 28 kwietnia br. w uroczystościach patronalnych ku czci św. Wojciecha - głównego patrona Polski, Gniezna i archidiecezji gnieźnieńskiej. Niedzielnej Sumie odpustowej, stanowiącej centralny punkt obchodów, przewodniczył prymas Czech kard. Dominik Duka OP.
Przed Eucharystią procesja z relikwiami św. Wojciecha przeszła udekorowanymi ulicami Gniezna na plac św. Wojciecha u stóp katedry. W procesji oprócz srebrnego relikwiarza św. Wojciecha niesiono także relikwie innych polskich świętych i błogosławionych, m.in. bł. Radzyma-Gaudentego - przyrodniego brata św. Wojciecha i pierwszego arcybiskupa metropolity gnieźnieńskiego, św. Stanisława, który co roku „pielgrzymuje” do Gniezna, bł. Jolenty, bł. Bogumiła i bł. Jana Pawła II.
Prymas Polski abp Józef Kowalczyk pozdrowił wszystkich słowami bł. Jana Pawła II wypowiedzianymi w Gnieźnie w 1979 r: „Pozdrawiam Polskę, ochrzczoną tutaj przed tysiącem z górą lat”. Homilię wygłosił metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który zwrócił uwagę na brak aktywności polskich parlamentarzystów w kwestii prawnego zabezpieczenia ludzkich zarodków. Nawiązał także do toczącej się ostatnio dyskusji między pracodawcami, pracobiorcami i ich związkami zawodowymi a rządem. Pytał również o stan wiary Polaków.
Reklama
W czasie Sumy odpustowej abp Kowalczyk wręczył przedstawicielom młodzieży bierzmowanej księgi Pisma Świętego, a abp Celestino Migliore nałożył krzyże misyjne 36 misjonarkom i misjonarzom udającym się na misje.
Lednica 2013
„Tango Francesco” nad Lednicą
W sobotę 1 czerwca 2013 r. odbędzie się XVII Spotkanie Młodych Lednica 2000. W tym roku młodzi przybędą na Pola Lednickie pod hasłem: „W imię Ojca”. Organizatorzy największego katolickiego spotkania młodzieży bez udziału papieża zapewniają, że tegoroczny temat, chociaż trudny, niesie ze sobą ważne przesłanie. Jak mówi o. Jan Góra OP: - Będzie o ojcostwie, ponieważ Bóg jest Ojcem, bo my wszyscy mamy Ojca, bo wszyscy będziemy kiedyś matkami, ojcami, rodzicami. To ważny temat, który pokazuje, że źródłem życia jest sam Pan Bóg.
Siewcy Lednicy przygotowali na tegoroczne spotkanie piosenkę „Tango Francesco”, której będzie towarzyszył taniec, ułożony przez wodzirejów lednickich. „Tango Francesco” to utwór powstały z dedykacją dla obecnego papieża Franciszka oraz z myślą o Światowym Dniu Młodzieży w Rio de Janeiro. Słowa piosenki opierają się na modlitwie św. Franciszka z Asyżu.
(Red.)
Cudzysłów
Jesteśmy smutni, gdy się wewnętrznie z kimś kłócimy. Odzyskujemy radość, gdy się wewnętrznie ze wszystkimi pogodzimy, czyniąc tak, jak Chrystus zalecał: daj chleba twoim wrogom. To jest wyzwolenie.
Kościół jest wielką tajemnicą Bożą, kto chce o nim mówić uczciwie, musi mieć wiarę i musi go kochać.
Stefan Kardynał Wyszyński
Krótko
2 maja w Bazylice Watykańskiej Polacy dziękowali za beatyfikację wielkiego rodaka i jego wstawiennictwu powierzali swoje intencje. Abp Edward Nowak - były sekretarz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nazwał Jana Pawła II największym świadkiem wiary XX wieku.
Rząd uległ presji i premier zapowiedział, że znajdzie się dodatkowe pół miliarda złotych na politykę prorodzinną. Pieniądze zostaną przeznaczone na sfinansowanie rocznych urlopów macierzyńskich tzw. matkom pierwszego kwartału oraz na opiekę przedszkolną.
Władysław Bartoszewski otrzymał nagrodę Elie Wiesela. Jest to najwyższe odznaczenie przyznawane przez amerykańskie Muzeum Holokaustu.
Premier odwołał ze stanowiska ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Jego następcą jest Marek Biernacki.
Adopcja parlamentarzystów - to akcja wiernych z warszawskich parafii położonych najbliżej parlamentu, którzy rozpoczną we wrześniu br. cykl modlitw za wszystkich 560 posłów i senatorów. Każdy wierny wylosuje nazwisko konkretnego parlamentarzysty. Codziennie, aż do końca kadencji, będzie odmawiał w jego intencji dziesiątkę Różańca i „Pod Twoją obronę”.
Lewica będzie miała swoją gazetę codzienną. Na rynku pojawił się „Dziennik Trybuna”. Gazeta jest następcą wydawanej do 2009 r. „Trybuny”.
Polskie dzieci coraz częściej sięgają po używki - alarmują pedagodzy. Wiek inicjacji w tej materii stale się obniża. Dziś jest to już 11 lat.
W Łodzi ok. 250 dzieci wzięło udział 1 maja w IV Warsztatach dla Młodych „Boży Przyjaciele”. Pod okiem członków zespołu „Mocni w Duchu” maluchy uczyły się śpiewu, tańca, gry na gitarze i instrumentach smyczkowych. Podczas Mszy św. z uczestnikami i organizatorami warsztatów modlił się abp Marek Jędraszewski. Spotkanie zorganizowane zostało już po raz czwarty w łódzkim ośrodku Ojców Jezuitów.
Strony informacyjne opracowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, wiadomości Radia Watykańskiego, KAI i BP KEP.
„W całej Australii wielu młodych ludzi zmaga się ze znalezieniem swojego miejsca na coraz bardziej złożonym i niepewnym rynku pracy” - wskazuje oświadczenie Komisji ds. Sprawiedliwości Społecznej, Misji i Służby Konferencji Biskupów Australii, wydane przed świętem św. Józefa Robotnika.
Przewodniczący Komisji, biskup Tim Harris, podkreśla, że bezrobocie wśród młodzieży wynosi około 10,4%, „znacznie więcej niż średnia krajowa”, a wielu młodych ludzi jest niedostatecznie zatrudnionych, tęskniąc za większą liczbą godzin lub bardziej stabilną pracą, niż mogą znaleźć. Konsekwencje tej sytuacji wykraczają poza dochody, wpływając na decyzje dotyczące edukacji, mieszkania, relacji i życia rodzinnego, co „może powodować niepokój i niepewność w czasach, gdy powinna rosnąć nadzieja”.
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
Do obchodzonego w Polsce Dnia Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej nawiązał papież pozdrawiając Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Zachęcił do modlitwy za wstawiennictwem męczenników za młodych, aby odważnie odpowiadali na Boże wezwanie
Oto słowa Ojca Świętego skierowane do pielgrzymów polskich:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.