Reklama

Patron tysiąclecia

Długo czekała na swoje imię. Jednak bez wątpienia było warto. Od 16 listopada 2002 r. Szkoła Podstawowa w Konopnicy ma za patrona Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Niedziela lubelska 49/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość nadania imienia szkole rozpoczęła się Mszą św., celebrowaną przez abp. Józefa Życińskiego w kościele parafialnym pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. "Oby patron szkoły wpłynął na wrażliwość waszych serc" - modlił się lubelski Duszpasterz. Bezpośrednio do uczniów konopnickiej szkoły zwrócił się słowami: "Życzę, by Prymas Tysiąclecia oglądając was z nieba nie musiał się wstydzić".
Po Eucharystii przedstawiciele władz samorządowych i kuratorium, nauczyciele, rodzice oraz uczniowie uroczyście przeszli do pobliskiej szkoły. Tutaj powitała wszystkich dyrektor szkoły w Konopnicy - Aniela Sobolewska. Abp Józef Życiński poświęcił obraz z wizerunkiem Prymasa Tysiąclecia i tablicę pamiątkową Kardynała, której uroczystego odsłonięcia dokonał wojewoda lubelski - Jan Łopata.

Młodzi o Patronie

Przyszedł czas na kolejną część uroczystości. Goście zajęli miejsca w głównym holu szkoły. Wśród nich uczniowie odświętnie ubrani i szczerze uśmiechnięci. "Bardzo cieszę się, ze mamy takiego patrona. Dużo słyszałem o Prymasie Wyszyńskim w szkole. Dużo też opowiadał mi o nim dziadek" - mówił Adrian. "My też bardzo się cieszymy i niemniej wiemy" - wtórowali mu koledzy z klasy. Nie dziwił mnie taki stan rzeczy. Na ścianach w szkole gazetki ze zdjęciami Prymasa i wycinkami z prasy. Nie zabrakło też wystawy prac uczniów o osobie kard. Wyszyńskiego. Nad sceną motto Prymasa: "Kocham Ojczyznę więcej niż własne serce". Może dlatego w sposób szczególny zabrzmiały na sali słowa Mazurka Dąbrowskiego.

Wzorem Prymasa Tysiąclecia

Po odśpiewanym hymnie, odczytano tekst uchwały z 6 grudnia 2001 r., na podstawie której szkoła otrzymała imię kard. Stefana Wyszyńskiego. Następnie głos zabrali przedstawiciele licznie zgromadzonych gości. Wszyscy gratulowali wyboru patrona, życzyli realizacji jego przesłań i wcielania w życie wartości, które propagował. Niech przykład Prymasa pomaga w pracy nad sobą - napisał kard. Józef Glemp. Podobne życzenia wyraziła dyrektor warszawskiego Instytutu Prymasowskiego - Janina Czarcińska, która zachęcała do wzorowania się postawą kard. Wyszyńskiego w życiu szkolnym i osobistym. Sami uczniowie ślubowali, że dopełnią tego naśladując Prymasa Tysiąclecia i będąc pilnymi uczniami. Przedstawiciele gości dokonali również przybicia tzw. honorowych gwoździ do nowego sztandaru szkoły. Dyrektor konopnickiej podstawówki Alina Sobolewska podkreślała, że szczególnie przemawiają do nas słowa Kardynała: "Od siebie trzeba wymagać najwięcej", które są upamiętnione na sztandarze szkoły i stanowią motto wszelkich działań wychowawczych. Wiele z przesłań Kardynała przypomnieli uczniowie podczas części artystycznej. Piękną prezentację utworów poetyckich, piosenek, zakończyło odśpiewanie Roty. Całą uroczystość uświetnił występ lubelskiego kwartetu "Aquattro".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Po 4 października w Polsce nastał 15 października, czyli... dni, których nie było

Niedziela Ogólnopolska 41/2022, str. 36-37

[ TEMATY ]

kalendarz

Adobe Stock, montaż: A. Wiśnicka

Jaki jest najprostszy sposób na oblanie studenta historii? Wystarczy zadać mu pytanie: co wydarzyło się w Polsce między 5 a 14 października 1582 r.? Sęk w tym, że nic się wtedy nie wydarzyło, ponieważ takie daty nie istnieją.

Kiedy Juliusz Cezar wprowadzał w imperium rzymskim w 45 r. przed Chr. reformę kalendarza, nie zdawał sobie sprawy, że jest ona obarczona pewnym błędem. Zakładano, że rok słoneczny trwa 365 i ćwierć dnia, gdy tymczasem jest on o 11 minut i 14 sekund dłuższy. Różnica ta dla Rzymian była błaha, jednak po każdych 128 latach powiększała się o cały dzień.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Czeski sąd zrehabilitował kard. Štěpána Trochtę, ofiarę nazistów i komunistów

Sąd w Litomierzycach uznał za bezprawne internowanie kard. Štěpána Trochty przez komunistyczne władze Czechosłowacji w latach 1950-1953. Hierarcha zmagał się z represjami obu reżimów totalitarnych, bo wcześniej był więziony przez Niemców.

Pół wieku po śmierci kard. Štěpán Trochta (1905-1974) został w pełni zrehabilitowany przez czeski wymiar sprawiedliwości. Sąd rejonowy w Litomierzycach orzekł 1 października, że w okresie od 19 lipca 1950 roku do 16 stycznia 1953 roku ówczesny biskup tej diecezji był bezprawnie pozbawiony wolności. Wyrok jest prawomocny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję